Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
nie-mam-nazwy *szczurza norka - blog4u.pl

szczurza norka

****

Ojojoj, ten czwartek przejdzie do historii. Był, hmmm, superekstramegaskate (jak ja dawno nie używałam tego słowa):) pytacie czemu? bo... przyjechałam wczas do domu i mama zrobiła spagettttti (sic! xD).
No. A jak już poprimaaprilisowaliśmy, no to Wam powiem: Kołek w postaci Tekiero vel Siura przybyła do Rudnika o matko, to było przeżycie... moja gitara w końcu trafiła w ręce do tego przeznaczone, Facundo Antonio de Armando Morelli doczekał się sesji zdjęciowej i kolejnych komplementów ze strony kobiety, a owa kobieta pochwaliła moją rezydencję, zabrała kawałek papieru toaletowego i pozwoliła mi bawić się jej aparatem, co zaowocowało i nawet się Siurowi podobało (podobno xD). A gdybyście widzieli nasze pożegnanie w najbardziej romantycznym miejscu w Myślenicach, czyli na dworcu PKS! jak a najlepszym melodramacie!! Juwa i tyle;D jeśli jeszcze zechce przybyć w moje strony, to znaczy, ze jej Rudnik spasował:) mam tylko nadzieję, że Tekiero nie będzie się czuła po dniu dzisiejszczym zmizernowana (wiecie, od mizerii)
Jejku, ten dzień przyćmił wszystkie wypadki i wydarzenia tego tygodnia! przysłonił na przykład moją wypowiedź na staropolce, której Białota nie docenił i nie postawił mi minusa:) we wtorek PKS pokazał, że nie ma żadnych zahamowań: okazało się, że nagle hamulce przestały działać i było bum! ale na szczęście niegroźne:) a wczoraj oddałam całe 450 ml krwi w ramach wampiriady organizowanej na naszej uczelni i facet od gramatyki pobił swój rekord prawdomówności: 187 razy w ciągu 90 minut powiedział: 'prawda?'
A przede mną (prawie) łikend w domu! tak dawno nie siedziałam w sobotę w domu, że aż zapomniałam, jak to jest:)
No nic, nie nudzę dłużej. Dziękuję tylko Tekiero za to, ze chciała spędzić ze mną więcej czasu, niż musiała Dzięęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęki, Siur!:D
Na koniec zdjęcie wykonane przeze mnie;) Jak się Siur zgodzi, to kiedyś zamieszczę tu jej fejs, ale to jak otrzymam pisemną zgodę;) póki co, ave!

© by szczur 22/11/roku pańskiego 2007 21:12:21 [komentarzy 8] dorzuć coś od siebie

****

I taaaaak... Jak już Miszczu skrobnął coś na swoim blogu a Siuru zdążył wykonać tą misję potrójnie, to oznacza, ze jestem do tyłu o.O
W sumie tydzień, jak tydzień, na staropolsce pogrom (oj, jutro to dopiero będzie ciekawie! xD). Sam Białota (pozdrawiam :p) stwierdził: "no, zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni, to ja Was egzaminuję!".
Ale co tam się sprawami uczelnianymi przejmować będziemy! Lepiej się pochwalę: po raz pierwszy od początku roku akademickiego przeczytałam książkę tylko i wyłącznie dla własnego widzimisię;) polecam "Kiedy byłem dziełem sztuki", jak z resztą każde dzieło Erica-Emmanuela Schmitta :)
No. A teraz przejdźmy do najmilszej części tygodnia, czyli weekendu i konceru Całej Góry Barwinków i Końca Swiata ojojoj, kapitalnie było, między innymi dlatego, ze kameralnie:) klub (w przeciwieństwie do zeszłego tygodnia) był wypełniony mniej więcej do połowy, więc moja przestrzeń do zabawy była znacznie większa;) kurka, ale szczerze mówiąc jakoś więcej siniaków mam po wczoraj xD I wczoraj, po raz pierwszy, bolała mnie przepona- pani Lange byłaby ze mnie dumna:D Barwinki mile mnie zaskoczyły, Koniec Świata oczywiście spełnił moje wymagania aż zanadto, za co im chwała! Ale nie byłoby żadnej zabawy bez jednej osoby. I tu wieeeeeelkie podziękowania dla Ali, która dała się namówić, poszła ze mną (a to wcale nie takie miłe jest;p) i nie powtarzała moich początkowych błędów:) Ala, jesteś wielka!:)
A na koniec (kurka, nie mam dziś weny, chyba to widać...) taki dialog, który mi się przypomniał czytająć Siurowy 'Kwaśny skrót 2 tygodni'- chodzi o tekst alternatywnej wersji behemotha:
(ja)-Tam było jeszcze o jakimś potworze czy coś... na B ablo M...
(Siur)-Potworze? mi sie kojarzy Delma albo wichajster. Na B albo na M?
(ja)-a! już wiem! wyżelak!

© by szczur 18/11/roku pańskiego 2007 13:20:30 [komentarzy 4] dorzuć coś od siebie

****

Mimo zawiei i zamieci, wypicia przeterminowanego (ale nie sfermentowanego) wina i niewyspania trójca w wykonaniu Siur, Dziwadło i szczur przybyła na koncert Acid Drinkers ]:-> ojojoj, Siur vel Tekiero miała rację, skopali nam tyłki xD zabawa była kapitalna, a dowody są niezbite:
1. dzwonienie i głuchość w uszach do teraz. A to z powodu niezmiernie małej, tudzież dość ogłuszającej odległości my-głośnik:D azali wżdy stałyśmy tak blisko? ponieważ na środek przepchać się nie było można, a miłość Siura do Acdiów jest zbyt wielka, zeby sobie odpuściła i chwała jej za to;) A po koncercie mówię do niej: 'kurka, przez tydzien nie będę nic słyszeć' a ona na to: 'co mówisz??':D
2. Obolałe lewa strona ciała (ponieważ graniczyła z pogo), nogi (i to bynajmniej nie tylko z powodu skakania) i kark (chyba nie trzeba tłumaczyć^^). Poza tym zostałam zesmagana pięknymi włosami pięknego faceta, który bawił się za mną;)
3. Autografy Ślimaka i Tytusa;D Siur ma nawet napis TISTTT na koszulce, ja z Dziwadłem zadowoliłyśmy się podpisami na biletach, a niektórzy (patrz ludzie z Kościuszki, a jak;D) byli tak zdesperowani, że prosili o autograf na folijce od papierosów. No cóż:D Ale, ale! oto następuje autoreklama szzczura sokole oko, który wypatrzył Tytusa, przechadzającego się po kubie;D hehe, nie sądziłam, ze mi sie uda, a tu taki traf żyć nie umierać:)
4. Do teraz kołatające w uszach piosenki, które moge śpiewać;)
Dobra. Ogólnie: zajebiście było, nie zawiodłam się, ba! Acidzi przeszli moje oczekiwania;) Siur, Dziwadło: wieeeeeeeeeeeeelkie dzięki, że miałam z kim iść, z kim się bawić, no i gdzie spać;D macie miękką podłogę, a Kuba miły śpiworek;)

A poza koncertem(wielki skrót xD):
Dwa kolosy za mną (w tym 'król Karol kupił królowej Karolinie...'), jeden przede mną, nowe wyzwania na KŻSIEG, śmieszne ćwiczenia z gramatyki oraz plany na kolejny koncert, tym razem z Alą, którą pooozdrawiam i z którą odkryłam Rotundę:)
I to tyle na dziś, dzieciaczki;) skoro chcecie szczurze ave! to macie, już i tak jestem kretynem i kwadratową cebulą, więc co mi szkodzi;)

© by szczur 11/11/roku pańskiego 2007 17:40:12 [komentarzy 4] dorzuć coś od siebie

****

Zaniedbuję bloga i musze powiedzieć, ze to nie jedyna rzecz, z którą tak sie dzieje... Nie chcę tu publicznie narzekać czy coś, ale normalnie inaczej sobie wyobrażałam studia...
No, ale przejdźmy do rzeczy milszych;D
1. Horror festiwal;) Od razu dzieki i hołd dla Justyny, Lasi i Siura (w kolejności alfabetycznej układam, żeby wątów nie było;p) :) Filmy filmami, i tak lepsza część nastąpiła po zakończeniu maratonu
2. Koncert zespołu Strachy na lachy xD nie żebym jakoś super za tym przepadała, ale koncert genialny był, zaprzeczyc się nie da;) no i towarzystwo... hehe, Pica, pozdrawiam Ciebie i Twoje Koleżanki:) Ano, i jeszcze dwóch chłopaków z byłej kościuszkowej a3 też miło, że chociaż jeden z nich mnie kojarzył, dzięki czemu wygrał dwie dychy, więc jak widać, opłaca się mnie znać;D w tym temacie zawiera się jeszcze nocleg u Kasi (kolejne podziękowania!).
Były jeszcze odwiedziny u Loli, spotkanie na szczycie- Miszczu-Jola-Kasia-ja, pobyt w Nieledwii i wiele innych...
Póki co jednak powiem tyle, że mimo całego natłoku zajęc i powinności towarzyskich usiłuję przeczytać pewną ksiązke tylko i wyłącznie dla siebie, czekam, aż wywala mnie z uczelni i na koncert Acidów, na który Siur wspaniałomyslnie kupił mi bilet;)
Na koniec, żeby Miszczu nie miał mi za złe, poświęcę jej jeden akapit. Więc Miszczu twierdzi, ze do Pragi jedzie się cały dzień (mieszkamy koło Krakowa, nie na Mazurach:]), ale na taki szczytny cel jak koncert Hima, można jechac i dwa dni;D jeszcze bardziej poza tym okazało się, ze świat jest mały i Miszczu mieszka teraz z moją koleżanką z kursu prawa jazdy;) no i trochę dziś pogdałyśmy, znowu usłyszałam teksty, za którymi bardzo tęskniłam:) Także pozdro dla Miszcza!
Na koniec nie będzie ave ani dziś, ani nigdy więcej, bo okazało się , że ave to starożytny zwrot powitalny, a nie pożegnalny... Mea culpa, jak sie jest debilem, to się pisze takie głupoty jak ja. Więc żegnam;)

© by szczur 3/11/roku pańskiego 2007 22:43:12 [komentarzy 5] dorzuć coś od siebie