Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
nie-mam-nazwy *szczurza norka - blog4u.pl

szczurza norka

****

Taaa, ja zawsze wiedziałam, że pan profesor Mączyński jest mądry i wszechwiedzący, ale że aż tak? wiecie, wczoraj obalił terorię, jakobym to ja miała w myśli nieomylnych i słusznych plotek wychodzić za mąż. Zrobił to zgrabnie, wręcz delikatnie... Przy tablicy pytał mnie wielu rzeczy. W końcu przyszła kryska na szczura i nie wiedział, jak przebrnąć przez niezrozumiały gąszcz pytania pana profesora, ponieważ pan profesor upstrzył to pytanie wieloma niezrozumiałymi dla przeciętnego bywalca kanałów (czyli mnie;p) wyrazami. Chodziło o zaawansowaną fazę dokonywania analizy słowotwórczej wyrazu 'zdarzenie'. Kiedy ze skruchą stwierdziłam, że nie znam odpowiedzi na jego pytanie (do teraz nie wiem, o co mnie pytał), stwierdził, żebym posłuchała, bo on chce, zebym ja się tego nauczyła i umiała ową analizę wykonać w każym momencie mojego życia, bo a nuż mój narzeczony zapyta mnie o taką analizę, a kiedy jej nie zrobię stwierdzi, że nie chce takiej żony! Tak więc nie mam co liczyć na męża, ponieważ wyszła na jaw moja ignorancja słowotwórcza! mea culpa!
A poza tym... tak błogo... tak nienaturalnie wręcz bezstresowo przebiegła ta środa... środa bez Białoty! niech żyje środa bez staropolki!
A. Jeszcze jedno. Jak chcecie się czegoś nauczyć, przyswoić w krótkim czasie sporo materiału, bierzcie przykład ze szczura, Lasi i Ali: kupcie mrożoną pizzę, ciastka i miodówkę, zwalcie się na czyjeś mieszkanie i pojadłszy i rozgrzawszy mózg scrabblami zasiądźcie do nauki, każdy postęp zakrapiając odrobiną miodówki. Kiedy raz przejrzycie cały materiał będziecie już wszytsko umieć;) potem wprawdzie możecie zagrać w milionerów i stracić parokrotnie szansę na milion, ale na pewno zaliczycie to, na co się tak usilnie uczyliście! Wypróbowane!

© by szczur 28/05/roku pańskiego 2008 15:46:01 [komentarzy 4] dorzuć coś od siebie

****

Wchodzi do domu. Ogarnia ją nieprzenikniona ciemność. Czuje, że podłoga jest lepka, zgrzypi i mlaszcze pod podeszwami glanów. Chce zapalić światło, lecz zanim znajduje kontakt, jej ręka dotyka czegoś kleistego, później pajęczynopodobnego, dopiero za trzecim podejściem trafia na włącznik. Rzeczywistość po zapaleniu światła nie okazała się być lepsza niż w ciemności...
Opo? nieeeee... to tylko moje pierwsze kroki w domu dziadka. Stoczony tam bój zakończył się poskromieniem pająków, które gabarytami zaskakiwały moją mamę, wypędzeniem kurzu, brudu i umyciem chyba wszystkich stojących w kuchni naczyń. Niestety jestem świadoma tego, że moja harówka nie wystarczyła, aby wygrac wojnę, bo żeby wszystko tam doprowadzi do porządku, trzebaby tygodnia nieustannej pracy i wypędzenia dziadka;p
Ale za to mam sporo zdjęć z Nieledwii, a gdyby nie głupie akumulatory, które na każdym kroku demonstrują swoją starość, miałabym jeszcze więcej^^
Poza tym szczur próbuje uczyć się filozofii. Niestety zbyt wielkich efektów nie widac, ale za to zabawa jest przednia. Jak zapamiętać atomistów? Atomy kojarzą się z małymi cząstkami, jak na przykład LEUKocyty (achhhh, biologiaaa^^). Teraz wyobraźny sobie, że leukocyty tańczą w rytm 'DEMO' Akurata. Leukocyty zamieniają się nagle w EPIKURa( wtedy, gdy właśnie robi piruet, wiecie^^), bo on chyba lubił tańczyć, w końcu carpe diem głosił, a na koniec oblewają go mnóstwem LUKRu, tak, że wygląda niemal jakby tańczył w kisielu;p I tak mam tu: Leukippa, Demoktyra, Epikura i Lukrecjusza, przedstawicieli Atomistów;) tylko że jak teraz zapamiętać ich doktryny? i jak zapamiętać całą historię filozofii a nie jeden nurt?
To tylko jedna z rozkmin, jakie obecnie zaprzątają mi głowę. Ale bedzie gut, i jakby to powiedział Siur: "Ej, no to raczej!' :D

© by szczur 24/05/roku pańskiego 2008 10:44:23 [komentarzy 3] dorzuć coś od siebie

****

Tak dziś na pragmie zaczęłam się zastanawiać, czy mój blog jest komunikatywny... Bo raczej maksym konwersacyjnych nie spełnia, zwłaszcza maksymy relewancji, stąd implikatury konwersacyjne moga nie być jasne i presupozycje czytających nie takie, jak zamierzyłam.
Ehhhh, zawsze chciałam stworzyć coś w pseudonaukowym bełkocie, przez który musze się na codzień przedzierać xD
A poza tym wiecie, mam ostatnio przeczucia, które zawsze się sprawdzają... A że ja nie idę za ich głosem, to wychodzi mi tylko na złe:| Bo trudno mi odróżnić tę kobiecą intuicję od głosu lenistwa, który często do mnie przemawia
A, i dziś pamiętny dzień. Zakończyły się ćwiczenia ze staropolki!:D Białotę mam nadzieję zobaczyć jeszcze tylko maksimum dwa razy: na egzaminie w czerwcu i na poprawce we wrześniu, a potem już nie będę musiała oglądac jego facjaty, bo mnie uleje^^ ale i tak będe szczęśliwa, bo pozbyć się takiego człowieka z życia to tylko i wyłącznie ulga:D
No. A jak jesteśmy w kręgu marzeń, spekulacji itepe to dowiedziałam się dziś, że mnie za moimi plecami swatano, obliczano jakieś kosmiczne niewiadomoco za plecami, a ostatnio po wsi chodzą słuchy, że ktoś od nas z domu (czyli ja albo moje dwie niepełnowletnie siostry, więc kto zostaje w grze? ;p) wychodzi za mąż. Kurcze, jeśli to ja, to pasuje sobie sprawić sukienkę! Za to właśnie lubię moją genialną wieś: mogę się dowiedziec imponujących rzeczy, nawet o samej sobie^^ Musze jeszcze nadstawić ucha, za kogóż to wychodzę, bo jak dotąd nie poznałam Tego Jedynego, ale o to na pewno już ktoś sie zatroszczył;p
Więc spokojna o swą przyszłość mogę odetchnąć z ulgą i pożegnac się z Wami na parę dni, ponieważ znowu Nieledwia zostanie skażona moją obecnością, pająki będą drżały o swą egzystencję a kurz zadrżec nie zdąży, to mu gwarantuję! o!

© by szczur 21/05/roku pańskiego 2008 22:22:58 [komentarzy 6] dorzuć coś od siebie

****

Póki mój umysł jest na chodzie a wspomnienia jeszcze świeże, biorę się do pisania, budząc śpiącą za ścianą mamę klikaniem w klawiaturę;p
Bo, jak już powszechnie wiadomo, polonistki z bożej łaski (eh, to rafałowe poczucie humoru) lubią spędzac czas na srabblach. Dziś scrabble zakropiły miodówką, która nie kopała mimo swoich niemal 40 % ale odkryłyśmy, że grejpfruty są dobrą zagryzką;) przeszła nam dziś koło nosa również szansa wygrania miliona polskich złotych, za które z Lasią na pewno zwiedziłybyśmy Peru;D A tekstem wieczoru zostało okrzyknięte hasło Ali' 'Gdzie jest emo?' xD drugie miejsce również zajęła Ala: 'ej, leci mi tabaka?' tak więc pytania (niekoniecznie retoryczne) dziś królowały^^ a tabakę (po której Lasia kichnęła 8 razy na jedną dziurkę!) i równocześnie drugie miejsce Ala zawdzięcza koledze, który mało, ze o mojej ozonie sherry mi przypomniał to jeszcze stwierdził, że może pójdzie na koncert w Suchej i da się niecnie wykorzystać! eh eh kurcze, teraz dostrzegłam, ze to jeszcze nie koniec związku Ali i Pawła, bo Ala własnie dziś powiedziała, że chyba na Boże Ciało zostaje w Krk więc pójdzie na Dżem marzenia się spełniaaaająąąą^^
No. Inne moje marzenie również się urzeczywistniło, bowiem napisałam w końcu pracę na współczesną (słuchając Włochatego, za którego wielkie dzięki Kudłatemu. Mamo, jak to brzmi!) i ją wysłałam (choć z Lasią już wykryłam błędy, więc praca zostanie odesłana do poprawy, ale ważne, że już jest napisana!).
Chyba tyle chciałam dziś przekazać ludzkości. Jak widać humor mój dziś zdecydowanie skoczył do góry i do rana powinien w górze zostać No. I trzymajta za nas kciuki na psychologii, żeby szczur i reszta nie zapomniał, że część parasympatyczna autonomicznego układu nerwowego jest zaangażowana w magazynowanie energii a mechanizm sprawiający, że reakcja warunkowa nie pojawia się w odpowiedzi na nowy bodziec podobny do starego, nazywa się różnicowaniem, o!

© by szczur 18/05/roku pańskiego 2008 23:56:52 [komentarzy 2] dorzuć coś od siebie

****

No, wzięłam sie za siebie, postanowiłam coś napisać;p
Zmusiło mnie do tego wydarzenie następujące: puszczam sobie w nocy radio, bo myślę, że dawno niczego nie słuchałam, a że to eska rock i to po północy, to nie będzie najgorzej z muzyką. No i nie było. Zasnęłam więc spokojnie w rytm Nirvany czy czegoś tam, a radio grało sobie całą noc (taki nawyk z dzieciństwa^^). Rano coś mi nie pasuje. przez sen zaczyna przeciekać rzeczywistość, jakieś dźwięki, ale nie muzyka, tylko cały czas jakieś natarczywe gadanie. Myślę sobie: zmienili ramówkę, czy prowadzącego, czy ki diabli?! wsłuchałam się lepiej, no bo w końcu skoro już coś mnie obudziło... i słyszę 'Zdrowaś Mario, łaskiś pełna...'. Ja nie wiem, jak oni to zrobili, ale to na pewno nielegalne wtargnięcie na obcą częstotliwość! Rydzyka pod sąd! a za obudzenie szczura dożywocie! o!
No. Mam nadzieję, że ojciec dyrektor kuli się teraz ze strachu i okazuje skruchę. Bo tak trzeba. Tak i ja kulić się powinnam, tyle że przez doktorem B., bo podpadłam, oj podpadłam, a wszystko przez to, ze zapytałam o pytania egzaminacyjne, o których nie wiedział... szczur zawsze wie, gdzie się wpakować^^
No. A poza tym zamiast się uczyć, poznaję historię piwa i ciekawostki z nim związane. Wiecie na przykład, że do wytworzenia jednego litra piwa potrzeba aż 6-7 litrów wody, a do wytworzenia 100 litrów zaledwie 200 gram chmielu?
haha, powiem Wam znacznie więcej, jak przeczytam jeszcze to i owo^^ (póki co musze się zadowolić tylko mową o piwie, bo napić sie nie mogę, bo robię dziś za kierowce..:|)
Hy, no. A teraz licze na to, ze każdy mnie zjedzie, że się nie uczę, że nie dbam o swoją przyszłość, tylko marnuje czas na pierdoły! byle solidnie!
No, to chyba tyle... jak mnie najdzie wena, to coś napisze, bo z tym ostatnio cienko... A, na koniec jeszcze pluralia tantum, które świeżo poznałam;D bo nożyczki, drzwi, spodnie to zna każdy. Ale chrzciny, łazanki, Achajowie i usta nie są już takie popularne ^^ od takich ciekawych stron lubię nasz język ojczysty^^

© by szczur 17/05/roku pańskiego 2008 21:34:07 [komentarzy 7] dorzuć coś od siebie

****

Weszłam dziś na pocztę i oniemiałam z wrażenia. Wiem, że dawno nie wspomagałam tej instytucji państwowej i chociaż dla rozrywki na pocztę czasem zachodzić powinnam, no ale tak jakoś o tym zapomniałam... No w każdym razie wchodzę na tą pocztę i widzę po jednej stronie czynne okienka (oczywiścia połowa nie przyjmuje), a po drugiej stronie gablotki z różnymi towarami, które można na poczcie zakupić. Co rzuca mi się w oczy? Różowiutki Vanish. Pytam Lasi: 'na poczcie można takie rzeczy kupować?', a Lasia erudycyjnie: 'Noooooo!' Usiadłam zszokowana, żeby to wszystko przetrawić (bo oprócz Vanisha po dłuższej kontemplacji gablotki dostrzegłam też krem do rąk, podpaski, płyn do naczyń i waciki) i patrzę tępo w okienko. Naraz zaczynam rozumieć, co widzę: w okienku poustawiane są znicze, a obok zniczy cena. Już nie pytałam Lasi, odkąd znicze... Trzeba się poważnie zastanowić, czy przez Zaduszkami opłaca się bardziej kupować znicze gdzieś w sklepie, czy może przyjść na pocztę, wziąć numerek i kulturalnie na krzesełku poczekać na swoją kolej!
Hy, ale cel mojej wizyty na poczcie był szczytny (w końcu przelewałam kasę na wyjazd do Szczytna, Szczytno, pozrawiam!^^) i cieszę się, że odbyłam tę wizytę właśnie dziś:D
A ze życie pełne jest niespodzianek, wczoraj też nie było nudno. Siostra (14 lat) wróciła z zakupów. Coś tak chowała za plecami. Było foliowe takie, pojemność około litra... Moje skojarzenie: Leśny dzban^^ (nie)stety okazało się, że to tylko jogurt jakiśtam. Eh, ten mój zdezelowany umysł;)
A, jeszcze sprostowanie. Bo ostatnio dialog zamieściłam, a nie powiedziałam, że nawet nauczanie początkowe nie jest moim celem w kształceniu się^^ otóż cel mój jest inny: chcę zostać logopedą i walczyć z wymową 'scur', 'lowel' czy 'jebuś i jebatka' (chlebuś i herbatka: przykład autentyczny^^). Tak na marginesie: zupełnie nieświadomie i nie znając się na logopedii już w liceum zdiagnozowałam mojego kolegę i prezydenta. Stwierdziłam, że mają szczękościsk (tak raczej w żartach, choc się to przyjęło) i okazało się, że rzeczywiście szczękościsk istnieje, tak się fachowo nazywa i wyszło to na jaw właśnie przy okazji pana bliźniaka;)
No. A jak jutro bedzie kolos ze staropolki, to nie wiem, czy dojdę prędko do siebie (i czy w ogóle)... Jakby coś, to nie żyję xD

© by szczur 13/05/roku pańskiego 2008 18:05:01 [komentarzy 6] dorzuć coś od siebie

****

Wiecie, maturzyści to dziwne istoty. Pytani o maturę odpowiadają tylko 'tak se' albo 'fatalnie' i nic więcej. Przyciśnięci jednak pokazują, że mają jednak dużo do powiedzienia i (prawie) jednogłośnie przyznają, że rzeczywiście nie taka matura straszna^^ Ale aż sobie usiadłam, jak przeczytałam, że tylko 2911 maturzystów (z 440 tys.) zdawało jeżyk polski na rozszerzonym. O szoko.
A że już tak przy maturze jesteśmy, a matura zawsze kojarzyć mi się będzie z Romusiem, to taki kawał:
Jak wygląda Kaczyński w spodniach Giertycha? ... Przez rozporek ^^
No, a poza tym powolutku, raczej sporadycznie i bez zobowiązań patrzę do podręcznika z gramy i wygrzebuję stamtąd przeróżne wiadomości, np. że 'porno' to przymiotnik, a 'piwo' to rzeczownik konkretny^^póki co tylko tyle pamiętam, ale postęp już widać, i to się liczy!
Hy, bo wolę spędzać czas na typowych rozrywkach polonistycznych, czyli grze w srabble w towarzystwie wina (ale płyny są zmnienne xD) i dobrej muzyki. Oczywiście scrabbli użycza Ala, lokum (wyjątkowo) ja, a wychodzą z tego niestworzone rzeczy. Odkryłyśmy na przykład nowy czas przyszły: dokładany i wyszła na jaw cała prawda o mnie: szczur myśli tylko o jednym (ale nie wiecie o czym, o!) ;D
Niestety jedyne nad czym ubolewam to fakt, że dziś Frontside i KSU muszą się obejść beze mnie i jakoś koncert juwenaliowy zagrać, nie wiem, jak oni sobie z tym poradzą... Ale sprawy noclegowo-towarzysko-finansowe mocno mnie ograniczyły. Życie.
Hy, a na koniec fragment dialogu, który powalił mnie na kolana i wywarł na mnie ogromne wrażenie;D mam nadzieję, że Pan Kamil nie będzie miał mi tego za złe^^
(K)- a gdzie studiujesz?
(ja)-kraków, akademia pedagogiczna (bleee), filologia polska;D
(K)-czyżbyś chciała kiedyś edukować złotą polską młodzierz?? xD
(ja)-taaaa, młodzieRZ;p niestety moje ambicje nie sięgają tak wysoko^^
(K)-hehe xD nauczanie początkowe??
Koniec cytatu xD

© by szczur 10/05/roku pańskiego 2008 12:52:24 [komentarzy 10] dorzuć coś od siebie

****

Co można zrobić z dziesiecioma złotymi w portfelu? ano można np. wyskoczyć do Krakowa, wpaść do Ali, napić się Tescowej Whiski o smaku monte, przegryźć kanapkami z szynką i musztardą i czekoladą z marcepanem. Oto przepis na udany wieczór;) A wcześniej koniecznie pogadać sobie trzeba z kimś, kto zawsze wie, co powedzieć i to tak, żeby osoba słuchająca była zadowolona a uśmiech nie miał kiedy spełzać jej z twarzy. Oooo, przydałby mi się taki dar^^. Z mocnego postanowienia skończenia dziś pracy na współczesną oczywiście nici, no cóż, mam jeszcze trzy dni, może ją w końcu zacznę... Ale czego się nie robi dla wydania ostatniej dychy ;)
Maturzystów pokrzepiam, łączę się z nimi w ich bólu, w końcu to mój rocznik pisze! w odruchu solidarności zrobiłam TO(tak tak, taka mała autoreklama), chyba więcej zrobić już nie mogę, chyba ze kogoś wyciągnąc na piwo, to niech się ze mną kontaktuje
Bo trzeba Wam wiedzieć (szczur zapada się w fotelu, zamyśla się i wspomina zamierzchłe czasy swojej młodosci), że ja w przeddzień matury, mimo że nie wykonałam mojego pięciodniowego i trójprzedmiotowego planu powtórkowego poszłam na spacer a potem wypiłam sobie piwo. A w przeddzień matury ustnej z dojcza pojechałam na koncert Akuratu. I przynajmniej przeekspolatowałam stres na energię do świetnej zabawy;)
No, życzę powodzenia maturzystom! Zwłaszcza tym, którzy pomalują sobie na nią paznokcie na czarno, o!^^

© by szczur 5/05/roku pańskiego 2008 01:21:19 [komentarzy 2] dorzuć coś od siebie

****

Uhuhu, no dziś Wielka Piątka w składzie dość wymiennym, ale o jednym stałym trzonie (to o mnie mówię, o!) podbiła ulice Myślenic, robiła sztuczny tłok w cukierni, na dworcu pks i Paco oraz nakręciła kilkuepizodowe superprodakszyn z cylku 'Moda na sukces'. To już oczywiście takie nasze małe zboczenie, które pobudza naszą i tak wybujałą już wyobraźnię i prowokuje zastałe mózgi do wykrzesania z siebie jakiegoś bzdurnego paradoksu, który jednak do końca paradoksem by nie był, znaczy który by akurat w danym momencie był wybitnym paradoksem... Aaaaa, chyba wiadomo o co chodzi, nie?;D Dziś trzeba pochwalić Chemika, bo mało, że wdziecznym modelem był i kremówkę postawił, to jeszcze wymyślił scenariusz do całego jednego odcinka 'Mody'! a że odcinek ten nakręcony jeszcze nie został, no to inna trochę sprawa, ale dont łori, jeszcze przyjdzie jego pora;) Ha, ale przynajcie, że pomysł ze sprajtem był dobry!
A! i Pica, normalnie myślałam, ze Cię ozłocę (ha, ozłocę Cię, Złotko^^), jak powiedziałas, że Ty tez mówisz taczka!:D
Kurczątka, no, częściej powinniśmy robić takie spotkania! choćby nawet na dworcu pks, gdzie przemaka dach i ludzie się patrzą;)
Eh, eh... Dziękuję za dzisiejszy dzień, no ;*

© by szczur 1/05/roku pańskiego 2008 23:21:33 [komentarzy 9] dorzuć coś od siebie