Zero alkoholu. Zero crowdsurfingu. Redbullowstręt. I... jeden z najwspanialszych szczurzych gigów. Slipknot zmiażdżył bardziej niż napierający zewsząd tłum. Spit It Out z tysiącami ludzi robiącymi
Jump the fuck up było fenomenalne. I Joey na swojej perkusji, która wyczyniała cuda, i wyżywający się Clown, i Corey, którego rozpierała energia, Chris robiący spidermana...
Żyć nie umierać i oglądać to wszystko zaraz spod sceny...
Więcej, kiedy się wyśpię, ogarnę wszystko myślami i policzę moje kochane siniaki^^.
| || Bu! ||
|
| Zazdroszczę. U mnie z kasą ciężko i musiałam udawać sama przed sobą, że nie wiem, że będzie koncert v.V |
|| http://bu.blog4u.pl || data: 15/06/roku pańskiego 2009 12:55:33
zalogowany || IP: zalogowany
|
| || pika ||
|
| gdzie Ty byłaś??????????? |
|| brak www || data: 13/06/roku pańskiego 2009 17:29:34
za.mynet.com.pl || IP: 89.174.79.78
|