Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Czy mogę sobie z wami zrobić zdjęcie?

szczurza norka

Czy mogę sobie z wami zrobić zdjęcie?

Korzystając z dobroci sąsiadek, piszę, co następuje:

Prawda, że czekałam na koncert Jelonka z dużą niecierpliwością, ale wiązało się to z chęcią zobaczenia Siura, wyjechania z Brudnicy, zacnej zabawy w rytm dobrej muzyki i chęcią odreagowania ostatnich wydarzeń, jednocześnie nie musząc myśleć o tym, co teraz mnie czeka. Jeśli powiem, że wszystko to udało mi się osiągnąć, to powiem zbyt mało. Bo… ale to było dobre! (Niniejszym z góry przepraszam za nadużywanie jednego imienia, no ale nie mogę inaczej)
Zaczęło się od kurwy domowej (musicie przymknąć tez oko na mój ostatni wulgarny język, ale to jeden ze sposobów odreagowywania stresu, zresztą to akurat słowa Siura) i legalnej jazdy do Wiatraka. Wprawdzie Chmura się nie przemógł, żeby zobaczyć swojego profesora na scenie ani nie wpadł na to, że po koncercie mógłby bardzo łatwo otrzymać wpis do indeksu, ale jakoś to musiałyśmy przeżyć :P Zadowolone z siebie wskoczyłyśmy więc w mańkowe koszulki, próbowałyśmy ochłodzić się zimnym piwem i spotkałyśmy miłych ludzi z Gliwic, którzy podwieźli nas kiedyś za ładny uśmiech, koszulki woodstockowe i obietnicę piwa. A potem na scenę wyszedł Kapitan Bomba i wtedy już wiedziałyśmy, że to będzie dobry koncert. Ba, Krzysiu oprócz zmiany koszulki zastosował jeszcze zmianę kawału, czym totalnie nas zaskoczył. Na scenie produkowała się Maryla Rodowicz, a my szalałyśmy i zdzierałyśmy gardła razem z zabrskim tłumem, nie bacząc na brak świeżego powietrza i temperaturę jak w piekarniku. I nastał najpiękniejszy moment koncertu, kiedy Jelonek podziękował za wsparcie w głosowaniu na Złotego Bączka (kto jeszcze tego nie zrobił, proszę, niech poświęci parę sekund i zagłosuje), a Maniuś… Maniuś popatrzył na spokojny tłum, spojrzał mi i Siurowi… głęboko w oczy i drzyzd! Zrobił przepięknego karpika, powiedział ‘O, ja pierdolę’, a później był już tylko speszony :D Dlatego dalej bawiłyśmy się zacnie, to w rytm Paganiniego, to Vivaldiego, to Chopina i oczywiście Voodo Child. My, manieczki, już tradycyjnie też zrobiłyśmy dwuosobową ścianę śmierci, zatańczyłyśmy podczas lotu mosquitów i byłyśmy głową i pierwszym członkiem węża :P Za to chłopcy się poświęcili i znów pięknie udawali słonie. I choć byłyśmy nieziemsko zmęczone, wcale koniec koncertu nas nie zadowolił. Ale po koncercie…
Po koncercie było piwo. I Siurowe czatowanie na Jelonka, zakończone przyjściem Mańka i jego tekstem: Czy mogę sobie z wami zrobić zdjęcie? Muszę pokazać żonie, bo mi nie uwierzy! Tak więc podążyłyśmy z Mańkiem w stronę światła, bo okazałyśmy swą wspaniałomyślność zgodziłyśmy się na zdjęcie. Ostatecznie też liczyłybyśmy na zgodę Mańka, gdybyśmy to my chciały zdjęcie z nim :P A potem był zimny Lech (kolejne miłe zaskoczenie) i takie tam kobiece sprawy z naszym fanem, którego my jesteśmy fankami. Manieczkami znaczy. Koło się zamyka. Powstał nawet nowy odcinek MPiŻG, a Siur znów przywiózł rysunki na bilecie. Niestety Maniek był tylko wykonawcą, więc musiałyśmy grzecznie posłuchać ochrony i się zmyć, ale to wszystko dlatego, że chciałyśmy ochroniarzy zmylić, żeby nie obserwowali nas, gdy będziemy kraść baner. Niestety to się nam nie udało, ale za to Szczurek znów okazał dobre serce i podarował nam plakaty J.
A że droga długa jest, trzeba było ją sobie umilić chodzeniem po liniach, obserwowaniem gwiazd i konstatacjami w stylu:
-Widać, że nie jesteś kierowcą.
-Widać, że jestem motorniczym.
Zajechałyśmy więc do Kato, a że trzeba było tam czekać parę godzin, więc postanowiłyśmy odwiedzić Carpe i niespodziewanie spotkałyśmy tam Benię i Justynę. Potem przyszła jeszcze pani tancerka, jak Siur trafnie ujął, amatorka, ale przyciągająca uwagę. Poobserwowałyśmy więc zgony ludzi, powspominałyśmy Mańka, który na pewno przyczynił się do czkawki Siura i posłuchałyśmy hitów z czasów liceum, po czym odprowadziłyśmy pod same drzwi Benię i Justynę i mogłyśmy jechać do Czecho. A po kilku godzinach, pysznej kawie i tradycyjnym leniu połączonym z ocenianiem bólu karku i ogólnych szkód fizycznych szczur pojechał do domu.
Wniosków z wyprawy kilka:

  1. Jesteśmy głupie. I dobrze.
  2. Pan Maniuś archeolog wcale nie jest chujojy, ma za to talent plastyczny który przejawił i bezpośrednio i pośrednio, pokazując nam zdjęcia dzieł, które powinny przejść do historii (którą potem zedytuje Siur).
  3. To nie był palec Boży. To była ręka Boża, Siurku.
  4. Wypowiadam wojnę wszystkim komarom. Szczerze mówiąc, wolę chyba inne ugryzienia :P

No, to ja się zakopuję w dwudziestoleciu, a Wam życzę, żebyście się nie roztopili z gorąca!

PS z perspektywy czasu. Siedzenie nad notatkami nie jest takie złe, bo samo wspomnienie karpika wywołuje u mnie szeroki, szczery, słowiański uśmiech ;)


szczur 13/06/roku pańskiego 2010 17:13:42 [Powrót] dorzuć coś od siebie


|| Tomek ||
Ale urrwał! :)
|| brak www || data: 17/06/roku pańskiego 2010 20:15:01
klient-88-135-173-157.StrefaWiFi.kolnet.eu || IP: 88.135.173.157
|| ja ||
Jeszcze Jelonek zacząłby uciekać szybciej, niż ten, którego namierzył radar policyjny, jakby się zorientował, że chce być upolowany xD
A Maniek, no cóż, widać, że ma szeroki repertuar dzieł. I tak w ogóle kolejna wizja do wywoływania banana: J&M ze szmatami w rękach :D Ty wiesz, o co kaman:D
Kiedy następny koncert, pytasz. Jak dla mnie to może być już:D albo w każdym razie jak najszybciej:D
|| brak www || data: 14/06/roku pańskiego 2010 09:37:07
brak hosta || IP: 80.50.131.150
|| siur ||
Dobra, swoje pierwsze wrażenia już napisałam, teraz przetrawiłam informacje i mogę dodać coś więcej.
To było mega super ekstra wypasione!!!
Warto było skwierczeć w tym piekarniku i prawie zgubić spodnie w metalowym wężyku dla tych wszystkich pięknych chwil, które miały miejsce potem :) Hahahah, a pamiętasz jak Maniek się zawstydzał, gdy mu robiłyśmy głośny aplauz? :D No i tym razem rysunki mam ładne. Bo daj spokój, przecież on nie mógłby namalować czegoś brzydkiego, on ma dwójkę dzieci... :D

Ale Jelonka w końcu nie upolowałam. Wiesz dlaczego? Bo kłusownictwo jest przestępstwem :>

Ja chcę jeszcze raz! Kiedy następny koncert??????????
|| brak www || data: 14/06/roku pańskiego 2010 00:24:03
aale104.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.5.34.104