Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
nie-mam-nazwy *szczurza norka - blog4u.pl

szczurza norka

Chyba ja.

Ja wiem, że mam ogromne zaległości i chyba kolejna nota pojawi się w częściach. Dziś chciałabym tylko napisać: Kołki, kocham Was! :*


szczur 28/11/roku pańskiego 2010 12:24:29 [komentarzy 3] dorzuć coś od siebie

Tokajce zazji.

Matko Bosko Kochano! Mam jelonkowo-mańkowo-mariuszowe zaległości z zeszłego tygodnia, a tu tyle rzeczy się działo! Ni mniej, ni więcej, tylko możecie mi powiedzieć: To masz tonowy problem.

Zaczynając od ubiegłego weekendu (w skrócie skrótu): Było niespodziewane spotkanie przed Rudym, okolica się zachmurzyła ale odsiurowała, przybyli nawet panowie policjanci, a wino się zasadziło. Potem był najfantastyczniejszy mroczny metalowy wężyk, w jakim brałam udział, mnóstwo pozytywnej, szalonej energii i koncert tysiąc. Wprawdzie setlista jelonkowa od jakiegoś czasu wcale się nie zmienia, to jednak inspirowane nami MachineHat brzmi jeszcze dość świeżo, a ja i tak mogę słuchać wszystkich sarnich pieśni w kółko, bo na żywo to brzmi niewiarygodnie. I spełniło się moje małe marzenie: tańczyłam z Sąsiadką Chopina na trzy:) Po koncercie biliśmy się o miejsce pod barierkami, wołaliśmy Mariusza, Jelonek zrobił sobie zdjęcie z gwiazdą wieczoru, a Maniuś zganił mnie i nieobecnego Siura za nieprzyjechanie do Płocka. Potem był jeszcze Primus i To.masz Problem, zdawanie matury na biologii i kulki! Gra z Szymkiem była całkiem całkiem, ale z Sąsiadką naprawdę dałyśmy czadu! i kozłowania bilą były, i zamachy na białą bilę i w ogóle. Niestety Dziwadło nie dołączyło do nas, bo było spuchnięte jak chomik na grzybobraniu, więc przegapiony dzień taniego wina obchodziliśmy sami. Po powrocie był jeszcze pokój z podwyższonym standardem i siatkówka z rana, a potem szczur wrócił do Brudnicy, żeby przeżyć ciężką część tygodnia i przygotować się na karaoke.

Bo w środę przyjechały Kołki, choć w niepełnym składzie, oraz Marta ze Sławkiem, którzy bardzo chcieli poznać moich znajomych. Powiedzieli, zrobili, ciekawe, czy są z tego powodu zadowoleni. Jakby co, mogli mówić wcześniej:P Że karaoke było, to swoją drogą, całkiem nawet śpiewające, ale ile poliglotyzmu! Ile prawd życiowych! Wszystko dlatego, że mieliśmy GuStaw, dlatego już wiemy: Nie dziel niedziel; YouJózef ma bubuty, a Jajan ma fajne wąsy; ja uczu lenie, a Dziwadło nie wie, co jej się stało, ale to chyba wina przemieszczenia w przestrzeni i tego, że Chmurow miał wakacje. Były też tokajce z zazji z makkaronem. Bo trzeba odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie, czyli: czy to są moje buty? A potem zacząć to robić. W ogóle mężczyźni byli pracowici: Paweł trzymał kredens a Chmura schody, Izajasz wieszczył cztery a Sławek dzielnie odmawiał picia (ale nie herbaty). Między grą w stópki a pojkowaniem padały przepiękne i pełnie niezrozumienia spojrzenia, kiedy Marta mówiła coś o Marzenie, a Dziwadło uszkodziło mojego goryla, który chyba w końcu został zaakceptowany przez towarzystwo. Tak się spił poza tym, że nadal leży tam, gdzie padł w środową noc. W pewnym momencie podzieliliśmy się nawet na dwa śpiewające obozy, żeby potem połączyć siły i śpiewać: Prace na wysokości, prace na wysokości a kuchnia na dole! i wina wina wina (wódki, wódki, wódki) dajcie! Adżej i Asiura nawet tańczyli. Potem Asiura osiągnęła w końcu trzeci level, a wcześniej Marta uczyła Chmurę gestów fonetycznych, ja otworzyłam moje woodstockowe piwo paszczą i ogólnie był tu polew. Tu poleż. Tu poliż, znaczy. A kiedy już najśpiątszy (!) się położyli, trzeba było kończyć imprezę. Dziękuję. Dobranoc. Żeby rano dzielnie stawiać czoło budzącemu nas Chmurze, bić się na poduszki i szukać spodni. Ze spodniami to chyba będzie nowa brudnicka tradycja, tak jak i pękająca gumka, poranny zwis i wspólne śniadanie. Dziwadło powiedziało coś, czego nie mogę napisać na blogu, dowiedzieliśmy się, że we fragmencie o lisach są też kury, że mam fikuśną bluzkę i że kobiety są od rozwiązywania nieistotnych problemów. Na szczęście Kołki postanowiły wracać trochę później, niż zwykle, dlatego popłakaliśmy sobie ze śmiechu podczas oglądania zdjęć i filmików (jes! jes! jes!), utworzyła się szydra lożerców i okazało się, że Izajasz ufa Chmurze. I był spacer po Brudnicy,  wysyłanie całusów, pakowanie ekwipunku na drogę w celu uświetnienia imprezy i takie tam. Tak się cieszę, że przyjechaliście, mimo że ktoś za Wami jechał i nic nie widzieliście, bo było ciemno!

Bardzo ładne! :*


szczur 12/11/roku pańskiego 2010 11:45:18 [komentarzy 7] dorzuć coś od siebie